2009-12-04 | Gotowe wzory umów deweloperów mogą szkodzić klientom!
Umowy deweloperskie to na ogól szablony. Bardziej korzystne dla deweloperów, niż dla ich klientów. Ponieważ szablon nie jest umową, klient może się domagać i negocjować jego zmiany. Zwłaszcza jeśli szablon zawiera klauzule niedozwolone.
Do walki z nieuczciwym deweloperem służą przepisy kodeksu cywilnego. Nie zdadzą się one jednak na nic, jeśli umowa została już podpisana!
Klauzule niedozwolone to ( art. 3853 kodeksu cywilnego), postanowienia nieuzgodnione z klientem, które rażąco naruszają dobre obyczaje i interesy konsumenta.
Deweloperzy często w szablonach posługują się następującym sformułowaniem: „umowa była indywidualnie uzgadniana z klientem”. To chroni dewelopera przed roszczeniami klienta, ale, i warto to wiedzieć, umieszczenie w umowie tego rodzaju zapisu nie oznacza jeszcze, iż podlegała ona negocjacji.
Z klauzulami niedozwolonymi walczy się na dwa sposoby. Po pierwsze, wniesienie sprawy do wydziału cywilnego sądu. Sąd zbada zarówno klauzule jak i treść całej umowy. Jeżeli klauzula zostanie uznana za niedozwoloną, nie obowiązuje ona wówczas klienta.
Po drugie, można wnieść sprawę do sądu ochrony konkurencji i konsumentów. Tu deweloper musi przekonać sąd, że klient nie ma racji podważając poprawność jego umowy. Sąd bada, czy doszło do rażącego naruszenia interesów klienta. Jeżeli przyzna mu rację, to kwestionowany zapis w umowie zostaje uznany za bezprawny i wpisany do rejestru klauzul niedozwolonych (rejestr klauzul niedozwolonych prowadzi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów - www.uokik.gov.pl).Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów może też nakładać kary finansowe (wynoszące 10 proc. przychodów dewelopera.) na deweloperów stosujących niedozwolone klauzule.
Po orzeczeniu przez sąd faktu istnienia w umowie niedozwolonej klauzuli można, na podstawie tego wyroku domagać się zmiany zapisów umowy u dewelopera. Jeśli deweloper nie uzna naszego roszczenia można dochodzić swych praw przed sadem powszechnym. Sąd powszechny bada każdą umowę indywidualnie. Oznacza to, że, po pierwsze, to co w jednej jest niedozwoloną klauzulą, w innej wcale być nie musi. A po drugie, czy wpisana do rejestru klauzula może odnosić się również do danego wypadku.
Warto się poza tym zastanowić, czy deweloper który ma umowy zawierające klauzule niedozwolone i niechcący uznać je za naruszające nasze interesy jest dobrym, solidnym i uczciwym wykonawcą. Innymi słowy, czy chcemy, by taki człowiek wykonał nasze mieszkanie?
Tagi: deweloper, deweloperzy, konsument, umowa, umowy, szablon umowy, szablony umów, klauzula niedozwolona, klauzule niedozwolone, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, UOKiK, kodeks cywilny, sąd powszechny, sądy powszechne, wydział cywilny sądu, pozew, pozwy, negocjacja umowy, negocjacje do umowy, negocjacje do umów, rejestr klauzul niedozwolonych




