2009-02-11 | Ile jeszcze potrwa kryzys mieszkaniowy?
Rodzima branża budowlana była jedna z tych, która najmocniej odczuła skutki załamania światowych rynków. Niestety perspektywy na odrodzenie się polskiego rynku inwestycji budowlanych rysują się w smutnych barwach.
Zapytany przez "Rzeczpospolitą" dr hab. Jacek Łaszek, kierownik Zespołu ds. Rynku Nieruchomości w Instytucie Ekonomicznym NBP nie pozostawia co do tego żadnych złudzeń. Łaszek uważa, że ceny mieszkań spadną jeszcze o około 15-20% a wzrost ich cen nie nastąpi przed rokiem 2012.
Ekspert tak uzasadnia swoje kasandryczne wizje: "Powodem tak długiego oczekiwania na odbicie ma być nadpodaż niesprzedanych pustych lokali i problemy z kredytowaniem. Uważam jednak, że deweloperzy zachowają się racjonalnie, dywersyfikując produkcję i przeczekają ciężki okres”. Łaszek uważa że polska branża budowlana znajduje się w szczytowym punkcie hiperboli, tj, tuż przed spadkiem. Niemniej, twierdzi on też, że większość z niesprzedanych lokali znajdzie nabywców, co nie pozwoli większym deweloperom na ogłoszenie upadłości."
Jako poważna trudność stojącą na przeszkodzie w odbiciu się polskiej "budowlanki" od dna, Łaszek uznaje wprowadzenie nowej waluty.
"Trzeba będzie wprowadzać przepisy ostrożnościowe i zaostrzać politykę mieszkaniową, aby nie mieć kolejnych problemów." - dodaje Łaszek.
---
Opracowano na podstawie Rzeczpospolitej
Tagi: kryzys, kryzysy, kryzys gospodarczy, kryzysy gospodarcze, kryzys finansowy, kryzysy finansowe, cena mieszkania, cena mieszkań, cena nieruchomości, ceny nieruchomości, budownictwo, firma budowlana, firmy budowlane, branża budowlana, inwestycja, inwestycje, inwestycja budowlana, inwestycje budowlane, budownictwo mieszkaniowe, mieszkanie, mieszkania, Rzeczpospolita, Jacek Laszek, NBP, Narodowy Bank Polski




