2008-11-03 | Polacy budują najczęściej w tzw systemie gospodarczym
Związek Pracodawców - Producentów Materiałów dla Budownictwa oszacował, że 45 - 50% lokali mieszkalnych w Polsce budowanych jest systemem gospodarczym. Co właściwie oznacza taki termin?
Polega on na tym, że jeżeli chcemy zbudować dom, robimy to niejako własnymi rękami. Rezygnujemy z generalnego wykonawcy. Samodzielnie poszukujemy, wybieramy i dostarczamy materiały budowlane. Samodzielnie lub z pomocą rodziny czy też kolegów wykonujemy prace, tylko te najcięższe zlecając ekipie budowlanej, zazwyczaj zatrudnianej przez nas na czarno, po dogadaniu wypłaty, czasu pracy i upustów w wycenie robót. Co nam to daje? Przede wszystkim są to, nie ma co ukrywać, niskie koszty. Z oceny samych budujących wynika, że jeśli uda im się wynegocjować 5 -8% zniżki na materiały budowlane i zapłatę dla robotników, są w stanie obniżyć koszty budowy o ok 10% w porównaniu z firmami budującymi domy pod klucz. Innymi słowy - budując dom za 400 tyś. zł możemy zaoszczędzić ok 40 tyś. zł. Czyli można zbudować dom i jeszcze go wyposażyć.
Wszystko ma jednak swoje plusy i minusy. Minusem budowania w systemie gospodarczym jest m.in fakt, że sami budujący często skarżą się na nieuczciwość i nieprofesjonalizm robotników, ich niedokładność i niedbałość. Innymi słowy, że w przypadku trudniejszych prac trudno jest im znaleźć odpowiednich fachowców, którzy wykonają je dobrze a jednocześnie tanio. Zasadą, jaka powinna obowiązywać budujących w systemie gospodarczym, jest więc ograniczone zaufanie do robotników (sprawdzać, sprawdzać i jeszcze raz sprawdzać).
Tagi: budowa w systemie gospodarczym, dom, prace budowlane, ekipa budowlana, koszty




