Od 2006 roku obserwuje się na polskim rynku wzrost cen mieszkań spowodowany boomem budowlanym. W tym okresie ceny wzrastały nawet o kilkadziesiąt procę w skali roku.
Na rynku pierwotnym stale obserwuje się tendencje do skracania się średniego czasu od podpisania umowy z deweloperem do odebrania kluczy. Najszybciej czas ten biegnie w Katowicach i Poznaniu, a najdłużej trzeba czekać we Wrocławiu.
Według badań "Rzeczpospolitej" i szacunków analityków firmy REAS cena mieszkań na rynku pierwotnym w sześciu miastach Polski: Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Trójmieście, Wrocławiu i Łodzi spadła w skrajnych przypadkach, nawet dziesięciokrotnie w porównaniu ze szczytem boomu z II połowy 2006 roku.